niedziela, 20 czerwca 2010

91. Come on though you shut the moon out

Poznałam Pana Idealnego.
Przystojny (i to w ten niezaprzeczalny sposób) męski (no), inteligentny (tzn w ciągu pierwszych 20 min rozmowy nie uznałam, że jest idiotą), dobrze ubrany. Miał ładny zegarek i czyste paznokcie. Jego byty wyglądały na używane - a to dla mnie jest plus. Słuchał mnie i zadawał odpowiednie pytania. Pił i to sporo ale upijał się w ten zabawny sposób, który sprawia, że facet jest jeszcze bardziej czarujący. Był idealnie starszy (2 lata) i dość lekko mówił o specjalizacji (informatyka bankowa).
Dla takiego faceta (czy pisałam, że miał piękne niebieskie oczy i uroczy uśmiech i idealne idealnie białe zęby?) powinnam zrobić wyjątek i z miejsca się zakochać  chociaż zazwyczaj coś takiego mnie nie interesuje...ale...
nic, kompletnie nic by z tego nie wyszło.. Pan Idealny był zbyt idealny. Był tak idealny, że zastanawiałam się z którego plakatu wlazł i z którego romansidła wyskoczył. To było traumatyczne przeżycie.

***
A tak z zupełnie innej beczki. 
Lubie zajętych facetów. I to nie dlatego, że ich dziewczyny to kolejna atrakcja, ale dlatego, że czuje się przy nich spokojniejsza tzn wiem, że nic z tego nie może być ponieważ oni są zaangażowani w coś innego,co powinno daleko wykraczać poza ich czysto 'kumpelskie' relacje ze mną. 
Właściwie to taki komentarz do ostatnich wydarzeń. 

***
Opłacało się napisać o MZ jako o  'wybitnym felietoniście' ponieważ kopnął mnie zaszczyt przeczytania jego felietonu. I właściwie to wszystko w tym temacie - przeczytałam, zaopiniowałam i co najważniejsze powstrzymałam się od zbyt złośliwej krytyki. tzn. nie było co krytykować (;
***
W ogóle wczoraj wróciłam do domu koło 4. Wzięłam prysznic , umyłam zębiska i dosłownie padłam na łóżko po to by zostać zbudzona przez moich sąsiadów którzy o 4:30 urządzili sobie imprezę. Miałam wrażenie, że sprosili same krowy, które biegały w kółko i racicami sprawiały ,że sprężyny z materaca na moim łóżku wibrują (i to w nie tak przyjemnie jak Maksymilian Fingerek który jest własnością Lady Finger). Dooom. Nawet nie miałam siły iść i powiedzieć, że ich zabije jeśli nie przestaną. 
W sumie żałujcie ze nie widzieliście mojej babci, próbującej walić w sufit miotła, które skończyło się tym ,ze zrobiła w nim, małą bo małą ale zawszę, dziurę.
A skoro o Pani Babci mowa : wczoraj widząc burdel jaki zrobiłam sprzątając szafę zrobiła mi "awanturę' którą puentą było zdanie które sprawiło, że mój świat runął, mianowicie : 
- Nie lubię cię. Już się z tobą nie będę bawiła. 
LOL. 
***
Cały czas zmierzam do końca posta i jakoś mi to nie wychodzi. 
W końcu trzeba olać ciszę wyborczą i napisać coś o wyborach. Szczerze - ja się chyba nie wybiorę bo nie ma na kogo głosować. Lewica w Polsce ma prawie prawicowe poglądy a ja nie mam ochoty głosować 'przeciw komuś'. I w ogóle jestem nie do życia, tzn wstałam z łóżka, polatałam po lesie z R. ale na prawdę mam ochotę leżeć i nic nie robić. A najchętniej robiłabym to na Lazurowym, wybrzeżu - które ostatnio ciągle chodzi mi po głowie. 
Trzy rzeczy a propos wyborów :
http://www.test-wyborczy.pl/ 
i


5 komentarzy:

  1. bo nie ma idealnych ludzi a tacy którzy się tacy wydają na pewno coś ukrywają i to najczęściej jest coś przerażającego

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze śmieszą mnie te kontrowersyjne wypowiedzi Twojej babci xD a jeśli chodzi o wybory to : ja też nie sie wybieram ponieważ w planach mam narzekanie na to kto został wybrany xD

    OdpowiedzUsuń
  3. Figurski wymiata :p

    OdpowiedzUsuń
  4. Napisze tak : rozumiem ale to niewiele zmienia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Roman - boski, wspaniały i najcudowniejszyniedziela, 20 czerwca, 2010

    Grabisz sobie skarbie ;)

    OdpowiedzUsuń